Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Noc Świętojańska w Witkowicach

Członkowie Klubu Seniora „Pod Złotym Dębem” w Witkowicach co roku radośnie obchodzą Świętojańską Noc, zapraszając do wspólnego świętowania wielu gości. Tym razem, 25 czerwca, gościli u siebie wiceburmistrza Gminy Kęty Rafała Ficonia, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Witkowicach Bożenę Kubisiak oraz seniorów z Klubu Seniora „Wrzos” w Malcu. Na uroczystość przybyli także członkowie Miejskiej Rady Seniorów w Kętach na czele z przewodniczącym Jerzym Kolasą i podopieczni Dziennego Domu „Senior-Wigor” w Kętach z kierownik Joanną Górką, którzy wrócili właśnie z Gorlic, gdzie gościli na zaproszenie tamtejszej MRS. Tam brali udział w grach zespołowych i w rywalizacji z gospodarzami wywalczyli I miejsce.

Świętowanie rozpoczęło się od powitania gości przez przewodniczącą Klubu Seniora „Pod Złotym Dębem” w Witkowicach Krystynę Niedzielę i wspólnego biesiadowania. Wiceburmistrz Gminy Kęty Rafał Ficoń, dziękując za zaproszenie na uroczystość i życząc miło spędzonego czasu we wspólnym gronie, wyraził zadowolenie ze wspaniałego podtrzymywania relacji sąsiedzkich, co pozwala na wymianę doświadczeń i jest oznaką polskiej gościnności. Zwrócił uwagę, że takie spotkania są wspaniałą okazją do rozmowy o różnych sprawach, które dotyczą każdego człowieka. – Jak mówimy, czasami nam jest lżej w tych swoich troskach, które każdy z nas ma, gdy możemy porozmawiać o nich z przyjaciółmi podkreślił.

Pani Teresa – znana ze swojego poetyckiego talentu, autorka wielu wierszy oraz hymnu Klubu Seniora „Pod Złotym Dębem” – specjalnie na tegoroczną uroczystość napisała wiersz pt. „Wianki”, w którym przypomniała historię Nocy Świętojańskiej, podkreśliła moc plecionych na tę okazję wianków i zachęciła do poszukiwania kwiatu paproci, „bo tylko ten wam życie ozłoci”.

Gdy zbliżał się już wieczór, seniorzy i zaproszeni goście wyruszyli nad staw, gdzie – tradycyjnie – kobiety puściły własnoręcznie plecione wieńce na wodę. „Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody” – niosła się po wsi piosenka śpiewana przez idących w wesołym korowodzie seniorów.

W naszej galerii publikujemy zdjęcia pięknych wianków, w których tworzenie każda z pań włożyła całe swoje serce. Nie było też łatwo przechować je do rozpoczęcia uroczystości w panujących ostatnio wysokich temperaturach. Panie jednak mają na to sprawdzone sposoby. Jak opowiadały dwie seniorki, można skropić wianki zimną wodą i włożyć do lodówki, albo przygotować dla nich zimną kąpiel w wannie.

**************************************************

Noc Kupały to magiczny wieczór przesilenia letniego, kiedy to dzień staje się najdłuższym w roku. Dawniej w nocy z 21 na 22 czerwca Słowianie obchodzili jedno z najważniejszych dla nich świąt. Wraz z przybyciem religii chrześcijańskiej na ziemie polskie, Kościół wyznaczył w przybliżonym terminie- noc z 23 na 24 czerwca – Wigilię św. Jana. Wedle tradycji dawnych Słowian, było to święto wody i ognia, słońca i księżyca, dobrobytu, urodzaju i szczęścia. Tej nocy dozwolone były tańce i swawole, które na co dzień uważane były za naganne. Rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna nieprędko miała wyjść za mąż. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, wróżyło to staropanieństwo. Obchody miały przynieść urodzaj podczas zbiorów, dobrobyt w domostwach.

W tej magicznej nocy zawiera się pamięć minionych wieków i jak każdy obyczaj oraz obrządek – korzeniami sięga mroków przeszłości i prapoczątków naszej kultury, dlatego warto, podtrzymując te tradycje, bawić się i przywitać lato z uśmiechem. Według wierzeń, radośnie spędzona Noc Świętojańska ma zapewnić pomyślność zbiorów, dobrą pogodę, obfitość plonów, jak również powodzenie w miłości.

galeria zdjęć⇓

Opublikowano 26 czerwca 2019

Facebook